0

Co zrobić, gdy podopieczny jest nadpobudliwy?

Dodane 3290 dni temu przez: michal
Znacie może jakieś proste sposoby eliminacji takich zachowań?
  • 1
    Dodane 3279 dni temu przez: taneska
    U naszej mamy objawy pobudzenia i uporczywej pogoni myśli występują zazwyczaj wieczorem. Lekarz przepisał nam małą dawkę Hydroxizinum i to się sprawdza.
    Dodaj komentarz
  • 1
    Dodane 3278 dni temu przez: maria
    W tę chorobę wpisane jest duże pobudzenie występujące u większości pacjentów.Jest to związane z ciągłym brakiem poczucia bezpieczeństwa. Kiedy znika z pola widzenia główny opiekun to lęk narasta.
    nasi podopieczni wiedzą i rozumieją znacznie więcej niż się nam wydaje.Oni mają świadomość swojej nieporadności życiowej i balastem życiowym dla najbliższego kochanego. Oni Wiedzą ,że nic nie wiedzą.
    Dodaj komentarz
  • 0
    Dodane 2696 dni temu przez: ewaanna
    Witam. Pierwszy raz jestem na tej stronie. Mam męża chorego na Alzheimera. Powiem szczerze, że czuję się bardzo zmęczona. Mąż często jest niezadowolony, naburmuszony, choć poświęcilam prace zawodową by móc opiekować się nim oraz moim chorym tatą. Tata ma 84 lata i choruje na PochP. Tak więc mam w domu dwie chore osoby. Czasami myślę, że to ja wyczerpię calkowicie swoje baterie, a oni pozostaną. Nie mam pieniędzy, by wynająć profesjonalną opiekunkę. Dzieci z męzem nie mamy. Trudno samemu dzwigać taki ciężar.
    Dodaj komentarz
  • 0
    Dodane 3287 dni temu przez: Joannap
    Nadpobudliwość - to częste zjawisko kiedyś usłyszałam porównanie z ADHD - autentycznie to tak wygląda - szczególnie w fazach przejściowych - bo wtedy chory ma zwyczajnie bardzo wysoki "poziom adrenaliny" - przecież w normalnych warunkach u zdrowego człowieka takie zjawisko powoduje abstrakcyjne i nienaturalne zachowania .
    U chorych na Alzh. kłopot polega na tym że :
    1. bardzo trudno odciągnąć uwagę chorego od przyczyny różnych zachowań
    2. zapanowanie nad tym zjawiskiem jest prawie nie możliwe i zwyczajnie trzeba go przeczekać próbując jedynie zmniejszyć skalę ...
    W moim przypadku Mamcia łaziła - robiłyśmy naprawdę wielokilometrowe wycieczki - problem był gdy pogoda nie pozwalała wyjść - bo w mieszkaniu nie wiele było sposobów na to zjawisko

    Poza tym - Mamcia gdy już coś Jej zaświtało w głowie to w pierwszej chwili chciała od razu tę czynność zrobić i gdy "zacinała się " - było dużo płaczu bo nie potrafiła przypomnieć sobie jak np.: przyszyć urwany guzik
    Dodaj komentarz

Dodaj swoją odpowiedź

Dodane 3290 dni temu przez michal

michal
Zarejestrowany 3300 dni temu

Aktywność:

  • Zarejestrowany: 3300 dni temu
  • Ostatnie logowanie: 3159 dni temu

Statystyki:

  • Dodane pytania: 6
  • Dodane odpowiedzi: 0
  • Dodane oceny: 4
  • Punkty: 5